Gdyby komuś przyszło na myśl, żeby narysować moje humorki, musiałby narysować krzywą krzywą jak chód robola po wypłacie. Dąsam się z częstotliwością pół dąsa na godzinę i ani ja, ani nikt inny nie umie temu zaradzić, a w ogóle to nie musi, bo wystarczy, że się położę w dowolnym dostępnym miejscu i mi wszystko przechodzi. To się chyba nazywa peemes.
Jakaś kartkówka ze szkieletu jest podobno.
A z tobą się nie umiem dogadać. I z tobą też.
posted by Ciamu at 0:31
Woda z prysznica mi leci za gorąca i nie pomaga już wpierdalanie oliwek z camembertem względnie brie i popijanie truskawkową maślanką. Generalnie jest tak chujowo, że nie pomaga mi nawet jebana Milka z orzechami, więc czas spędzam głównie na przeglądaniu poczekalni na demotywatorach.
Nie idzie mi pisanie kompletnie, wszystko jest bez polotu, nie potrafiłam się rozpisać nawet na pieprzonej kartkówce z fizyki. A jak już piszę, to nie potrafię napisać “chleb” inaczej niż przez “p”. No kurwa.
I jeszcze mój krzywy ryj.
NO JA PIERDOLĘ.
posted by Ciamu at 23:19
Jestem wkurwiona.
Bo nie lubię fałszu, dupolizusostwa i wcale nie. Nienawidzę wcale nie i nienawidzę, jak kobiety robią z siebie słodkie idiotki, żeby się przypodobać. Nienawidzę dzioba i machania rzęsami, nienawidzę wcale nie, nienawidzę udawania, że nic się nie dzieje, nienawidzę nierówności i durnych wymówek, nienawidzę chemii, mojego wychowawcy i swojej krzywej mordy.
I wkurwia mnie Horodyńska, która w reklamie Rexony Naturals mówi po francusku. No po chuj mówisz po francusku, skoro jesteś Polką, głupia?
A w ogóle miałam sen i nie powiem, jaki, bo się wstydzę.
I w ogóle idę spać i słuchać soundtracku z Pulp Fiction, jakieś Zed’s dead, babe, idę myśleć o tobie, idę spać.
“Pani Natalia jakaś cicha ostatnio. Który to?”
fuckmefuckmefuckmefuckme
posted by Ciamu at 22:02
Między tym, że wczoraj była sobota wieczór, a teraz boli mnie głowa i bardzo chce mi się pić nie ma żadnego, ale to żadnego związku. I tym razem to nie jest mój sarkazm. Grunt, że teraz siedzę nieubrana i nieumyta i wpieprzam przesolonego łososia i gorzką czekoladę, a powinnam czytać Zemstę czy coś, bo jutro mam pracę klasową, a jak znam mojego kochanego profesora, znowu przypierdoli się o byle gówno i stwierdzi, że jestem niepoważna. I chuj mu w dupę, pieprzonemu hipokrycie. Kiedyś mu to powiem.
Ogólnie mam wrażenie, że dużo mnie wczoraj ominęło.
Powinnam być bardziej anonimowa.
posted by Ciamu at 13:42
Jest mi zimno i przypominam sobie tydzień temu, jak jemu było zimno, a mnie gorąco. To takie niedamskie, to mnie powinno być zimno, bo od razu nasuwa się scena z belgijskiej stacji benzynowej, kiedy jej było zimno i powiedziała to swojemu mu. I nieważne, że on jej lubi nieporadne, każdy z chęcią oddałby bluzę. Powiedz to mojemu mu.
JEST MI ZIMNO, SUKINSYNU.
posted by Ciamu at 17:58
Wessało noteczki z wcześniej. W teście na żałosność uzyskały 69/69 punktów, w związku z tym zostały skazane na dożywotnią banicję, więc już nikt nigdy przez te notki sensu życia pozbawiony nie będzie. Psiakrew, ale pieprzę.
No nieważne. Aktualnie choruję na świńską grypę. Wyrósł mi taki ładny różowy ogonek. Chrum.
I o ile gdy ostatnio obiecywałam sobie zmiany przemywałam ryj zimną wodą, ścinałam włosy i kupowałam sukienkę, o tyle wystarczyło tylko zachorować i jak na razie tylko to na mnie działa.
I’m in love, I’m in love, I’m in love with you.
posted by Ciamu at 17:34