untitled
Dziś jest lepiej,
To na górze miałam napisać i dokończyć w piątek, ale nie zdążyłam. Z tego, co pamiętam, miało się tam znaleźć jakże głębokie zdanie: Wchodzę na demotywatory, mimo że demotywacja to jedna z ostatnich rzeczy, których teraz potrzebuję. Ale nie zdążyłam: już wszystko się zdezaktualizowało. Jest okropnie, potwornie, koszmarnie, beznadziejnie, chujowo, a nawet źle.
Moje aktualnie jedno jedyne życzenie/marzenie/zachcianka/cotamchcecie jest absolutnie niemożliwe, i to wcale nie poprawia mi humoru. I nawet żalić się porządnie nie potrafię.
Nie chcę być sobą.
Jest bardzo źle.