nevermind

kto przeczyta choć połowę, temu potwór urwie głowę

środa, styczeń 27, 2010

kocham twoją dolną wargę

Nie-e-e, nie jest źle.
Zaspałam dzisiaj na WOS (och, nie! teraz już będzie naprawdę źle! przecież ja się nigdy nie spóźniam!), poszłam spać o drugiej. Po raz kolejny galeria na naszej-klasie, i w kółko, w kółko to samo. Nieważne. Obudziłam się naga i spocona (ale ustaliłam, że nikt do mnie w nocy nie wchodził), zjadłam śniadanie, od którego bolał mnie brzuch, napisałam diagnozę z polskiego (tematy oczywiście CHUJOWE W CHUJ), przy której chyba z dziesięć minut zastanawiałam się, jak napisać, że Vilgefortz był najpotężniejszym i najniebezpieczniejszym skurwysynem w całej sadze, tylko bez używania słowa “skurwysyn”, bo pamiętałam opierdol, jaki dostałam za Nigdy nie widziałam tak zimnego sk… drania na pracy pisemnej w pierwszej klasie. Doszłam do nikczemnika. I jeszcze uważałam na fizyce, i jeszcze plusa dostałam, i jeszcze poszłam do pewnego mieszkania przy Wuelkape 6/9, i jeszcze oglądałam tam z Jadką Pierwszą Miłość, i jeszcze lizałam cycki.

A potem nie wracałam sama do domu i trochę żałowałam, bo mimo że nie wiedziałam, co to białe gówno na zewnątrz robi, ale było przepiękne, i jak cudownie byłoby iść ulicą i robić złerzeczy, ale pewnie bardziej bym żałowała pierdoląc się na Bełcze. A tak usiadłam na parapecie, wystawiłam nogi na zewnątrz, a białe gówienka zraszały mi twarz. Na Dwójce był Debussy i trochę Chopina i zrozumiałam, że jest zajebiście.

Na nogach kobieta się opiera, a ja nogi mam strzaskane: kostka boli po wywróceniu się na obcasach, skurcz w łydce nie puszcza, uda są odmrożone. Ale tak się cieszę, że to nie jest metafora.

- Kocham twoją dolną wargę.
- A ja twoją lewą.

O, kurwa! Przegapiłam 22:22:22!
Zostaje już tylko północ.
Te życzenia się spełniają.
I to tak, że, kurwa, ojajebie i chuj.

posted by Ciamu at 22:30  

Brak komentarzy »

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Strona stworzona przy pomocy WordPress