untitled
Jestem bursanką. Mieszkam w bursie i w bursie najprzyjemniej jest pod wieczór.
Jest beznadziejnie.
Już nic nie umiem.
Ani nie mogę.
Przyszła wiosna. I zimowa chandra zmieniła się w wiosenną.
Ale może jakaś wixa będzie i poprawi mi się humor.